czwartek, 14 lipca 2011

na legalu

Jedynie dwie wizyty (każda po min 2 godziny) w urzędzie imigracyjnym, tona papierów do wypełnienia, 12 zdjęć z przodu, z profilu, duże, małe. Podpisy, deklaracje, kopie, papiery a nawet odciski palców! i udało się:

JESTEŚMY prawie MEKSYKANINAMI! :]





A w międzyczasie na zewnątrz pada, regularnie - raz na dwa dni.
Deszcz pada a pranie się samo nie zrobi.... Polak potrafi :]

2 komentarze:

  1. Jakie znowu "Meksykanami"?!?!?!?!?!?
    A moja parapetówka???????????????????????

    OdpowiedzUsuń
  2. To było napisane w stanie wielkiego uniesienia :P
    A Twoja parapetówka w Grudniu tak jak ustalaliśmy :]

    OdpowiedzUsuń